W minioną sobotę, grupa graficiarzy „ozdobiła” wagony SKM stojące na bocznym torze lęborskiej stacji PKP. W wyniku pościgu policja ujęła w okolicy dworca 33 letniego obywatela Holandii, który miał przy sobie farby w spreju, rękawiczki itp. sprzęt do malowania.
Złapany nie przyznał się do winy, tłumacząc, że znalazł się tam przypadkowo. W niedzielę mężczyzna został postawiony przed lęborskim sądem w trybie przyspieszonym. Sąd skazał go na 400 złotych grzywny. SKM straty wyceniła na 38 tysięcy złotych.
33 letni mieszkaniec Amsterdamu, przebywa w Gdańsku na wakacjach, natomiast na co dzień zajmuje się nagrywaniem amatorskich filmów i umieszczaniem ich na stronie Youtube. Radosne zdjęcie Holendra trafiło na pierwszą stronię dzisiejszej gazety.

Nie dziwie się. Za 400 plna tez bym se z miłą chęcią pomalowałbym wagon tylko po to by ludzie na trasie Lębork – 3miasto mogli zobaczyć moje dzieło
fajnych ma kolegów że go zostawili
Dziwisz się im ? wyobraź sobie, że ci co uciekali mieli np zrobionych już ze 100 wagonów. A teraz wyobraź sobie gdyby ich złapano i udowodniono te 100 pomalowanych wagonów. Czyż gra (ucieczka) nie była warta świeczki ? Podsumowując, ci co uciekli musieli znać bardzo dobrze okolice, wpadł natomiast obcokrajowiec bo w Lęborku zapewne pierwszy raz robił kolejkę. No ale ców. Dla niego 400 plna to jak kupić bilet do kina.
Jego to kosztowało cztery stówy, a my musimy pomalowanym pociągiem jeździć. Mało murów mają że po pociągiach malują.
Murów mają pełno ale czy i ty jesteś w stanie powiedzieć na których można legalnie malować ?
Tu chodzi po prostu o zdrowy rozsądek. Jeżeli ktoś tak mocno chce wyrazić siebie to zamiast wrzucać na czysty pociąg, niech znajdzie sobie ścianę/mur na którym graffiti będzie dobrze wyglądać i jednocześnie nie oszpeci tego miejsca. Niech to nawet zrobi nielegalnie. Pomalowany pociąg za szczyt sztuki nie uważam, bez względu na to co na nim namalowano. Wszystkim poszło po kosztach – graficiarze stracili puchy, PKP odmalowuje pociąg, same straty.
A wykręcanie się argumentem, że nie ma gdzie malować jest niedorzeczne. Robienie graffiti po prostu jest takim hobby że wymaga specjalnych warunków które trzeba sobie zapewnić. Niejeden chciałbym mieć coś w domu na ścianie namalowane, nie lepiej było zamiast na tym pociągu zrobić coś fajnego w czyimś mieszkaniu? :-)
Dodam od siebie, że w Lęborku jest 11 ścian specjalnie do tego przeznaczonych.