Trema jest nieodłącznym elementem publicznego występu, który można polubić niezależnie od tego, czy jest to koncert muzyczny, prezentacja, wykład itp. Jeśli nie polubić, to oswoić – zmniejszyć towarzyszący mu lęk i nie dać się sparaliżować. Jednak trema może być siłą napędową takiego wystąpienia.
Słynny śpiewak operowy Caruso powiedział kiedyś, że artysta, który chwali się, że nigdy nie odczuwa tremy, nie jest artystą – jest kłamcą. Niemal wszyscy ludzie czują jakiś stopień napięcia przed publicznym wystąpieniem.
20 listopada br. odbył się cykliczny koncert pt. „Walczmy z tremą”. Na scenie lęborskiej Szkoły Muzycznej zadebiutowali uczniowie klas pierwszych.
W koncercie wystąpiło łącznie 29 uczniów grających na niemal wszystkich instrumentach, na których prowadzona jest nauka gry. Najliczniejsza była klasa gitary. Młodzi artyści dzielnie radzili sobie z tremą towarzyszącą ich prezentacjom. Na twarzach widać było skupienie i ulgę po zakończeniu swojego występu. Przedstawiony repertuar obejmował zarówno utwory klasyczne jak i rozrywkowe.
Uczniowie zostali doskonale przygotowani przez swoich nauczycieli, którzy wspierali ich podczas występu. Dodatkowym atutem była również bardzo liczna obecność ich rodziców.
Koncert prowadził Grzegorz Piwar.
Tekst nadesłał Wojciech Siedlik, zdjęcia pochodzą z archiwum PSM.

Przepiękne zdjęcia. Uśmiech na twarzy pojawia mi się gdy znów czytam o działalności Szkoły Muzycznej, szkoły o której nigdzie nie piszą. A przecież tyle pięknych wręcz wspaniałych chwil w naszym życiu przepełnionych jest marzeniami oraz wspomnieniami, które niesie w swej duszy muzyka. Wspaniała inicjatywa panie Wojciechu. Z niecierpliwością czekam na kolejne wieści z SM.
Moja klasa jest super.Ja chodzę na 4 lata.Szczegulnie fajnymi koleżankami są Dagmara Kamorowska i Monika Lewnau.Zawsze jest wesoło i za karzdym razem pani nas czegoś nauczy.
Ojejka. Dominika jakie to słodkie jest co napisałaś. Panie Wojciechu masz pan tam wspaniałą kadrę pedagogiczną i jeszcze wspanialszą młodzież. Czekam na informację o „popisach” organizowanych przez PSM. Może będzie okazja wysłuchać „żywego dzwięku”. Połamania smyczków i poszarpania strun życzę.