Wzorem lat ubiegłych, Urząd Miejski wydał lęborski kalendarz ścienny na rok 2010. Tematycznie publikacja nawiązuje do hasła promocyjnego miasta: Lębork kolebką telewizji. 12 zdjęć autorstwa Andrzeja Seweryńskiego i Krzysztofa Falcmana z Lęborskiego Klubu Fotograficznego, nawiązuje do telewizora, którego wynalezienie było możliwe m.in. dzięki Paulowi Nipkow.

Motywem przewodnim kalendarza jest telewizor.
- Wspólnym mianownikiem wymyślonych przez nas dwunastu historii jest telewizor. Zdjęcia nie odzwierciedlają rzeczywistości, lecz są wyrazem naszej artystycznej wizji. – mówią o swojej pracy autorzy kalendarza. Oprócz fotografów, udział w przedsięwzięciu wzięli także wolontariusze, którzy pozowali do zdjęć.
Ogółem miasto zamówiło 1000 kalendarzy. 100 w trakcie specjalnej prezentacji, rozdał burmistrz podczas Lęborskich Dni Jakubowych. Ci którzy nie zdobyli darmowego egzemplarza, mogą kupić kalendarz w cenie 20 zł w Biurze Informacji Miasta przy ulicy Reja 28. Tam również znajduje się wystawa, przedstawiająca zdjęcia wykorzystane w kalendarzu, powiększone do większego formatu.

Autorzy kalendarzowych zdjęć: Andrzej Seweryński i Krzysztof Falcman.
Urzędnicy zapraszają do udziału w przygotowaniach kalendarza na rok 2011. Pomysły na temat przewodni można zgłaszać poprzez e-mail lub tradycyjną pocztę. Więcej szczegółów akcji na stronie Urzędu Miejskiego.
W poprzednich latach Urząd Miejski publikował kalendarze: w 2009 ze zdjęciami prezentującymi zabytki i życie codziennie Lęborka, w 2008 pokazujący prace plastyczne przedstawiające miasto, w 2007 z pracami lęborskich artystów – Krzysztofa Grzesiaka i Alfreda Lubockiego, w 2006 z pracami dzieci z Powiatowego Ogniska Artystycznego, w 2005 – zabytki Lęborka w fotografii.

gratuluję Autorom pomysłu i konsekwencji przy jego realizacji. duże brawa :)
Oj prezooo toż to Autorzy nie wymyślili kalendarza. A swoją drogą zdjęcia no powiedzmy dobre, dlatego go kupiłem. Pozdrawiam twórców.
kalendarz slabiutki. wieszajac go przy pozostalych az wstyd. dlatego nie powiesze. slabe pomysly, jak na nasz piekny lebork i mozliwosci dzisiejszej techniki. ja bym dal szanse na 2011 stworzenia kalendarza przy pomocy mlodych fotografow, bo oni maja kosmiczne pomysly a zdarza sie, ze i komsmiczny sprzet.
Kosmiczny sprzęt sam nie jest w stanie wykonać kosmicznie dobrego zdjęcia, czego przykładem jest opisywany tutaj kalendarz. Zdjęcia przeciętne, rozumiem, że nie było łatwo. Podczas przeglądania zauważyłem kilka, dość mocno rzucających się w oczy niedoróbek. Na plus zasługuje niewygórowana cena. Na minus pośpiech, który mam wrażenie towarzyszył autorom zdjęć podczas gromadzenia materiału. Spodziewałem się czegoś więcej, tymczasem pozostał mały niedosyt. Pozdrawiam autorów prac i zapraszam do kupna lęborskiego kalendarza.
tak ale mialem na mysli nie tylko aparat jak sprzet ;) oswietlenie………… etc.
A ja jestem zdania, że młody Sławek Łukaszuk to człowiek pełen zazdrości i dlatego tak jedzie z wszystkimi w komentarzach. Kalendarz jest ładny i żal się robi jak sie czyta wredne , zazdrosne wpisy nieudaczników życiowych.
Oj, aleśmy się rozgadali.powiedziałbym tak: scenografia na 4 z plusem wykonanie pstryków na słabiutką trójkę. Dużym mankamentem to minimalne datowania ledwo widoczne. W sumie dałbym 3 może z małym plusem. Jednakże uwaga do “bońka” zdarzyło mi się obejrzeć sporo zdjęć Sławomira Łukaszuka i na ich podstawie lokuję go jako numer 1 w Lęborku jestem przekonany, że kiedyś kupię kalendarz w jego wykonaniu.
nie chodzi oto jak robi zdjecia, tego jemu nikt nie odbiera. Chodzi oto jak tnie wszystkich innych ludzi, którzy coś robią na rzecz miasta. Jest chamski i bezczelny , a na kolegach z koła fotograficznego nie zostawi suchej nitki. Jego ciete zdjecia nie robia akurat na mnie wrazenia, znam sto razy lepszych fotografików , którzy nie pluja na wszystko co sie da.
Jednak upieram się bo jeśli niby cos tam tnie to z dobrym skutkiem bo rzeczywiście są tacy których należałoby wyciąć. Jeśli jest chamski to określenie to jest bardzo subiektywne , szczególnie dla “bonka”, który sam chyba nie wie co mówi gdyż nie tak dawno wychwalał Łukaszuka pod niebiosa a teraz ni z gruszki ni z pietruszki twierdzi że jego zdjęcia nie robią akurat na nim wrażenia.
Dajcie spokój chłopakowi. Wakacje są ;)
Ja mam już 40 lat i prawo do własnego zdania. Obserwuję z boku pewne poczynania i posiadam wiedzę na określony temat. Dalsza dyskusja nie ma sensu ponieważ ja szanuję pracę i wkład innych osób. To co opisałem jest opinią ludzi , których znam i lubię za całokształt twórczości.
Boniek, dobrze wszyscy wiemy, że masz już ponad 60 lat, więc nie chwal się…
ciekawie się czyta twoje opinie bońku. szkoda, że brak ci cywilnej odwagi i nie podpisujesz się z imienia i nazwiska a netowe fora wykorzystujesz po to by mieszać i sypać piach w tryby. nie chcę domyślać się kim, jeszcze może bym kogoś niechcący obraził – nie mniej jednak jesteś malutkim człowieczkiem, jakąś karykaturą prawdziwego prezaaa … a może po prostu to uwiąd starczy?? albo chorobliwa zawiść??
Prezo OO jak bońka kocham toż to to samo!!!
jureczku mily – dla wyjasnienia -> “prezooo” to jestem a ja a “boniek” to ktos kto to chce by go za mnie uwazano. wypowiedzi “bonka” nie sa moje …………………… dziwie sie ze ktos takie debilne gierki podejmuje
A wydawało mi się, że komentarze będą dotyczyć KALENDARZA i jego zawartości. Niestety rozczarowałem się tą mierną dyskusją na “poziomie”.
Pozdrawiam.
A co tam kalendarz, kupiłem i niestety teraz żałuję.
Są gusta i guściki. Zawsze w przypływie ambicji mozna pokusić się o stworzenie własnego, lepszego, lęborskiego kalendarza.
Póki co gratulacje dla twórców za odwagę zrobienia czegoś INNEGO. Czy lepsze, to już kwestia osobistych odczuć.